Malezja

Dwa dni w Kuala Lumpur i Ray-Ban’y za 10 PLN

Kolejny przystanek po drodze na Filipiny to Kuala Lumpur. Mając niecałe dwa dni, zdecydowaliśmy przespacerować się po Chinatown, zobaczyć Petronas Towers i zwiedzić Jaskinie Batu.

Zatrzymaliśmy się w Chinatown przy ulicy Jalan Petaling  (hotel Rainforest). Chinatown w Kuala Lumpur jest znane z pchlego targu na ulicy Petaling oraz z tego, że to ulubione miejsce backpackersów. Na chińskim targu można spotkać prawdziwe perełki, np prawie oryginalne Ray-Ban’y za ok 10 zł, torebki najdroższych marek świata, plecaki, zegarki, ubrania, dosłownie wszystko! Torebki świeże jak ciepłe bułeczki, dopiero co sklejone chińskim klejem na zapleczu sklepu. 🙂

Można też skosztować czegoś chińskiego. Może nudle, wersja pro?

Stolica Malezji zachwyca błyszczącymi drapaczami chmur z Pertonas Towers na czele, jako najwyższymi budynkami bliźniaczymi świata (452 m). Szczególnie pięknie wyglądają po zmierzchu.

Po odczekaniu w kolejce i opłacie, można na nie wjechać windą do wysokości łączącej je kładki lub … wybrać opcję bez kolejki i opłat i wjechać windą na 33 piętro do SkyBar’u sąsiadującego wieżowca Traders. Widok zachwyca, ale ceny w barze przerażają. Za jedyne 45 MYR (ok 40 zł ) kupiliśmy tam jedno z najdroższych piw jakie do tej pory piliśmy (droższe było chyba tylko na promie na Korsykę). Widok był wart takiej ceny za piwo.

Następnego dnia pojechaliśmy pociągiem z pobliskiego dworca KL Sentral do jaskiń Batu. Jaskinie te stanowią ważne miejsce pielgrzymek dla hinduistów.

Do głównej jaskini, zwanej „Jaskinią Katedralną” prowadzą 272 stopnie. Przed schodami stoi olbrzymi posąg Murugana, któremu poświęcone są jaskinie.

Same jaskinie uformowały się ok 400 mln lat temu w wapiennej skale.

Małpi gang jest wszechobecny na schodach i w jaskiniach. Nauczyły się, że w ukradzionych torebkach mogą znaleźć coś do jedzenia, więc trzeba bardzo uważać żeby nie zostać ofiarą kradzieży małpich kieszonkowców. Sama byłam świadkiem takiego zdarzenia. Małpka podbiegła do dziewczyny trzymającej plastikową torebkę z pamiątkami.  Szybkim i zdecydowanych ruchem szarpnęła za torebkę i już była jej. Po rozpakowaniu i oglądnięciu niejadalnych pamiątek, rozczarowana małpa porzuciła łup.

Nieco poniżej Jaskini Katedralnej, znajduje się Dark Cave. Mieszka tam ponad 200 tys nietoperzy z 10 różnych gatunków. Poza nietoperzami występują tam jedne z najrzadszych pająków na świecie i inne małe, ale straszne zwierzątka, które występują tylko w tej jaskini i w żadnej innej na świecie. Skuszeni obietnicą zobaczenia jedynego w swoim rodzaju wielonożnego, włochatego owada decydujemy się na zwiedzanie jaskini.

Jako „wyposażenie” dostajemy latarki i kaski i tak uzbrojeni po zęby wchodzimy do jaskini którą wypełnia niesamowity pisk tysięcy nietoperzy. Może spotkamy nietoperza – wampira ?

Polecam zobaczenie Dark Cave, pod warunkiem, że panicznie nie boisz się ciemności i nietoperzy. Zwiedzanie odbywa się w grupkach do 10 osób z przewodnikiem. Wszystko jest ciekawie zorganizowane. W pewnym momencie przewodnik wyłącza latarkę i prosi o wyłączenie swoich. Robi się całkowicie ciemno. Nie widać nawet dłoni przed oczyma. Słychać tylko piski nietoperzy i kapiącą gdzieś niedaleko wodę. Wyobraźnia działa w takim miejscu. Zwłaszcza jak pomyślę o tych wszystkich owadach i pająkach, które gdzieś tam siedzą sobie w ciemności.

Po opuszczeniu jaskini decyduję się na drinka z świeżo otwartego kokosa. Pycha!

 

 

Follow me ;)

RSS
Facebook
Facebook
Twitter
Pinterest

Może Cię zainteresować także

Brak Komentarzy

Odpowiedz