Filipiny

Wyspa Bohol – ceny, hotele, komunikacja.

Na Bohol można się dostać promem z Cebu. Prom Ocean Jet na linii Cebu – Tagbilaran płynie 2 godziny i kosztuje 800 pesos (niecałe 60 pln). Tagbilaran to główne miasto na Bohol. Stamtąd bardzo łatwo dostać się na Panglao i na Alona Beach. Można złapać taxi albo tricykla. Właściwie to ciężko jakiegoś nie złapać, ponieważ wyjście z portu jest mocno obstawione przez kierowców oferujących podwózkę do hotelu. Za taxi do hotelu, który znajdował się ok 3 km za Alona Beach zapłaciliśmy 450 peso (ok 32 pln) i jak się później okazało, była to rozsądna cena za taki przejazd.

Ceny pokoi klimatyzowanych, z prywatną łazienką, w dobrej lokalizacji, czyli w pobliżu Alona Beach, zaczynają się od 1000 peso za noc, za pokój dwu-osobowy. Nieco dalej od Alona Beach jest taniej, ok 700 – 900 peso/noc, ale trzeba wtedy doliczyć koszt dojazdu do restauracji, barów, plaży itp. Można też przenocować taniej, w popularnych wśród backpackers’ów dormitoriach, czyli pokojach współdzielonych. Ceny za nocleg w pokoju współdzielonym zaczynają się od ok 250 peso/noc/osobę.

Będąc już na miejscu najlepiej wynająć skuter i na nim zwiedzać wyspę. Koszt wynajmu skutera to ok 400 peso. Niektóre hotele oferują wynajem skutera w cenie noclegu, co jest dość wygodnym rozwiązaniem. Filipińczycy jeżdżą bardzo powoli. Średnia prędkość tricykla to ok 30-40 km/h. Często zatrzymują się bez ostrzeżenia, jeżdżą bez świateł w nocy, a zasady ruchu drogowego niby są, a tak jakby ich nie było 🙂 W nocy trzeba szczególnie uważać. Sporo osób spaceruje wzdłuż uliczek, jest też dużo bezdomnych psów, które lubią uciąć sobie drzemkę na środku ulicy. Innym sposobem poruszania się są obecne na każdym kroku tricykle i jeepneye. Z kierowcą tricykla, czyli takiej zadaszonej motorikszy, należy zawsze negocjować cenę, albo zapytać w hotelu ile powinna kosztować podwózka tu i tu. Jeepneye to lokalne autobusy, które jeżdżą według bliżej nieznanego rozkładu. One po prostu jeżdżą. Jeepneye są dużo tańsze niż tricykle. Na Bohol tricykle mają bardzo często wypisane cytaty z Biblii, albo teksty typu „Bóg jest miłością” (Filipiny to kraj katolicki).

Przykładowe ceny w sklepach w Tagbilaran to np. 1 litr lokalnego piwa to koszt między 80-100 peso, 1 kg pomidorów ok 80 peso, 1 litr wody 15 peso, 1 litr benzyny 32 peso, koszt obiadu w przeciętnej restauracji to od 150 peso za danie. Na Filipinach nie ma żółtych ani serów, lokalnie się ich nie produkuje. Tak samo jest z wędliną. Udało nam się znaleźć ser żółty w jednym sklepie w Tagbilaran, ale jego cena była tak astronomiczna, że postanowiliśmy kontynuować dietę ryżową na śniadanie 😉 Filipińskie śniadanie to ryż, jajko sadzone i lokalne kiełbaski lub wołowina z puszki. Można też zamówić śniadanie kontynentalne. Cena  śniadania filipińskiego to ok 150 peso, kontynentalne jest zazwyczaj nieco droższe – ok 200 peso.

Tak jak wspomniałam, według mnie najlepszą i najtańszą opcją na zwiedzanie wyspy i lokalnych atrakcji jest wynajęcie skutera. Można wtedy wyjechać poza standardową trasę busów wycieczkowych i zobaczyć mniej popularnej rejony wyspy. Na Boholu są lasy tropikalne, a w porze deszczowej obowiązkowo musi przejść jedna ulewa dziennie. Pola ryżowe zalane są wodą. Podczas podróży w dalsze rejony wyspy watro zaopatrzyć się w kurtkę przeciwdeszczową.

Do pracy w polu Filipińczycy wykorzystują popularne tutaj bawoły wodne.

Follow me ;)

RSS
Facebook
Facebook
Twitter
Pinterest

Może Cię zainteresować także

Brak Komentarzy

Odpowiedz